• Wpisów:1025
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:26
  • Licznik odwiedzin:33 294 / 2594 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No.to jedziemy. Aż oczy mi się zamykają...
 

 
"Jeśli w piękny kształt sam diabeł wcielił się
Tam mój wieczny Bóg, a przy niej myśli me..."

Dla mnie każdy człowiek to wspomnienia, które pamiętam. Ilość obrazów, które zapisują się w mej głowie na zawsze. Ilość chwil przeżytych razem. Banalnych, błahych ale i ważnych wyznań.
W każdej rozmowie jedno słowo, które pozwala ocenić jak bardzo oddanie wiążę się z zaufaniem i troską.
Jeden dźwięk, uświadamiający to co za chwilę nadejdzie, przygotowanie do wyznania.
Niewypowiedziane słowa. To one pozwalają nam pragnąć coraz bardziej.
 

 
Jadę na WOODSTOCK !
 

 
"Szukając pokoju idę do Ciebie..."

Zakończenie roku takie samo jakie przeżywał każdy inny poprzedni rocznik. Nic innego, wyjątkowego.
Dałam radę wytrwać mimo wzruszeń a potem nudy.
Pożegnalna fajka zaliczona.
Pustka obecna.
 

 
"Sometimes a bad boy cries,
Sometimes a good girl lies to get what she wants."

Mam zostać poproszona na środek, dostać różę i się nie rozpłakać.
Czarna sukienka, czarne buty, czerwone usta - żałoba po trzech latach.
 

 
"I wish I was like you
Easily amused..."

Kiedy mówię, że nie dam rady głośny, stanowczy głos odpiera, że ja taka pełna miłości muszę dać radę.
To tak niezwykłe jak można komuś ufać i jednocześnie nie ufać.
To takie piękne.
Mieć pewność, że jeżeli poproszę to skoczy w ogień ale nie z miłości a z zaufania, z serca, z dobroci, która krzyczy z jego oczu wraz z agresją.
Kiedy ja usłyszałam, że jestem pełna miłości i chce ją na kogoś przelać, ale boję się , że mój wygląd każdego odstraszy a to gówno prawda łzy potoczyły mi się z oczu. To właśnie wypłynęło trochę miłości ze mnie.
To nowa motywacja. Nowa obietnica. Chce to zrobić dla siebie i po to żeby się nie bać. Nie czuć strachu.
Chce to wszystko polubić, każdy ból i zakwas w mięśniach, każdą minutę spędzoną na ćwiczeniu chce pokochać.

 

 
"I've been locked inside your heart-shaped box for weeks..."

Chciałoby się spełniać marzenia bez wysiłku. Bez pracy, bez trudu. Wszystko dałoby się zrobić na tym świecie gdybyśmy nazwali to naszymi marzeniami. Ludzie by się nie starali, nie pragnęli, nie dążyli do celu bo cel leżałby razem z nimi w łóżku i wystarczyłoby po niego sięgnąć ręką, odkryć pościel, aby ujrzeć w całej okazałości to co chcielibyśmy zobaczyć.
Ja pragnęłabym tak wiele. Ale kiedy przychodzi co do czego i mam komuś wyznać co chciałabym ujrzeć w zasięgu mojej ręki to usta zaciskają się w niepewny uśmiech bo nie wiem co odpowiedzieć na ich pytanie.
Tak wiele a tak niewiele.
  • awatar Open_Your _Mind: ciężko jest nam zauważyć, że wokół nas dzieją się cuda, że mamy wszystko na wyciągnięcie ręki.. tacy już jesteśmy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"A potem kiedy mówię wprost
milczysz i odwracasz wzrok..."

Tak bardzo spać.
Tak bardzo pryszcze i tłuste włosy jak w każdy wolny dzień.
Ale pozytywnie mimo tego, że brak pożyteczności zagościł w moim życiu.
 

 
"Podobno gdy umierasz,
lecisz sobie, lecisz..."

Wakacje pachną słońcem i potem.
 

 
"Mam dosyć wspomnień,
że ktoś mnie goni,
że brak mi tchu..."

Są ludzie, którzy wracają jak bumerang. Nie zależnie od tego jak bardzo są wypłowiali po latach, nadgryzieni czy połamani.
Oni zrobią wszystko co tylko się da by naprawić błędy, które nie są ich winą.
Pokaż takim ludziom kość a oni przybiegną mimo, że wcześniej ich skopałeś.
 

 
"Wrak jest miejscem
Gdzie znajdziemy skarb."

Dni jeszcze wahające się pomiędzy optymizmem a pesymizmem.
Bo szkoła.
Bo nic nie wiadomo z ocenami.
Bo pogoda.
Bo próby.
Bo rozczarowanie.
Bo prawda.
Bo wszystko.
Zawsze są powody do tego, aby poczuć się inaczej. Dobrze, źle. Wszystko jedno. Zmiany to zmiany. Dynamika wskazana czy jednak niechciana. Stabilność matką czy macochą.
 

 
"I'm so happy
Cause today I found my friends."

Życie jest tylko jedno ?
Więc dlaczego żałujemy naszych decyzji ?
Nazywajmy rzeczy po imieniu : popełniłeś błąd. No i co z tego ? Nasze parędziesiąt lat kiedyś nie będzie miało żadnego znaczenia. Prawdopodobnie już teraz możesz powiedzieć, że masz za sobą 1/6 tego co czeka Cię na tym świecie. Będzie liczyło się to co pozostawisz po sobie, to ilu ludziom pomogłeś, ilu dałeś nadzieje, ilu musiało się otrząsnąć i spojrzeć trzeźwo na to co go otaczało.
Wyrządzamy wiele dobra ale i zła.
Nie żałujmy tego co zrobiliśmy. Przecież nie możemy cofnąć czasu. Nie wypić jeszcze jednego kieliszka, nie przebiec przez ulice, nie powiedzieć paru słów. Nie możemy zgasić papierosa, który jest już dawno wypalony.
Błędy maja boleć, mają zapisywać się w naszej głowie na zawsze. Ale to nie znaczy, że na zawsze mamy stracić pewność siebie.
Więc weź głęboki wdech, przypomnij sobie to co najbardziej chcesz zapomnieć i wyciągnij wnioski.
 

 
"Mówiłem na wieczność..."

Czasami mimo tego, że ruszamy nogami tak na prawdę stoimy w miejscu.
Marzymy a nasze życzenia się nie spełniają.
Dlaczego? Ktoś powie Ci, że nie odkryłeś "sekretu", ktoś doda, że powinieneś wziąć los w swoje ręce a nie marzyć, a jeszcze inny człowieczek stwierdzi, że trzeba brać to co jest.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niczego nie można być pewnym. Zmiany nadchodzą same czy to my je wywołujemy ? Nie wiadomo.
 

 
"Maj już bracie
Pakuj w plecak gacie
Ubierz Morro nie zakładaj Polo
Bez Namiotu bywa ostro, zabierz go ze sobą siostro
Ucałuj Matkę pozdrów tatę w klatę
Zostaw im na weekend wolną chatę
Wyłącz kompa olej FACE
Na szlak z nami chodź się przejść. "

A więc jestem.
Wyrwana z rzeczywistości po to, aby przenieść się w czasy, które skończyły się kilkanaście lat temu. Bez zasięgu. Metalowe umywalki, dach z azbestu, jeden telewizor, namioty, ogniska, ludzie.
Jedne z chwil dla, których chce się żyć i każdy trudów i każde nerwy się opłacają.
Dużo deszczu.
 

 
Jest 6.00. Jedziemy.
 

 
"The man who sold the world..."
 

 
"Some thing in the way."

Tysiąc dni bloga.
Nieświadoma ewolucja.
 

 
Błądzimy zdając sobie z tego sprawę.
 

 
"My girl, my girl
Where will you go
I'm going
Where the cold wind blows..."

Już po 22.00. Powinnam spać. Powinnam się uczyć. Powinnam.
Czasami nie możemy być spokojni. Liczymy na wiele, a naszym zdaniem dostajemy zbyt mało. To sprawiedliwość , a może jej brak.
 

 
Jest jeszcze jasno.
Nie wierzę.
Mordka mi się cieszy *.*
 

 
Czy ja jestem stara ?
Chce się wysypiać
Chce czytać książki
Chce odpoczywać

Ciągle mówię, że nie mam czasu. A może to czasami go mam aż za dużo.
Zbyt dużo czasu aby coś zrobić.
Irracjonalne.
 

 
Nie słucham muzyki. Dlaczego ? Nie mam ambicji ?

Jestem zmęczona.
Gra na nocowaniu się nie udała. Paraliżujący strach. Pierwsza taka sytuacja "w karierze" drużynowej. Miliony emocji kotłujące się we mnie. Pretensje do samej siebie. Skłaniałam się tylko do płaczu. Ale zacisnęłam usta i nie usiadłam w kącie i nie zrobiłam tego co uważałam za stosowne czyli odwołania nocowania.
Potem już tylko z górki.
Coraz łatwiej , bo coraz później.
Nawet Flaczuszki pomogły mi na tyle na ile mogły. Jestem z niej dumna. Dojrzewa na moich oczach. Mówiła, żebym się nie martwiła, że gdyby wiedziała to by nam pomogła, że to nie moja wina. Ahh, bardzo mi pomogła.
Moje życie kręci się wokół ZHP. Jest mi dobrze czy źle ? Nie wiem. Kurcze, nie wiem, znowu nie wiem.
Czy się "wypalam". Boję się, że nastąpiło to po tak krótkim czasie.
Akcja POLO mnie zmartwiła. Chciałam to wszystko ogarnąć, ale to fizycznie niemożliwe. Ogarnę jeden dzień: czwartek. Połowe piątku i git. Będę musiała się zadowolić. Wiem, że jest mi potrzebna pomoc. Ale strasznie się przed nią próbuję wzbronić gdzieś tam w środku. Ale rozum podpowiada, żebym nie brała wszystkiego na siebie.
 

 
"Bo jak nie my to kto ?"

No właśnie. To nikt.
 

 
"Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,
Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę... "

A ja gryzę paznokcie i rwę włosy, kiedy słucham wiadomości nt. Ukrainy. Dobija mnie świadomość, że w cywilizowanym XXI wieku, można robić takie przekręty. I to w momencie, w którym oczy świata zwrócone są na Twoje ręce.
Na miejscu organizacji, które nic nie robią wymigując się od pracy, na miejscy całej Europy, która odwraca wzrok udając, że nic nie widzi: ja nie mogłabym spać.
Z tak brudnym sumieniem nie poradziłabym sobie na tym świecie.
  • awatar mèlancolie: Najgorsza jest bezsilność, bo nie możemy nic zrobić, żeby temu zapobiec, żeby nie skończyło się tak jak w przypadku Polski kilkadziesiąt lat temu, żeby znowu nie polała się krew.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›